Dzień II Czyli podróż pociągiem z Gruzji do Armenii i przygoda z karetką..

Drugi dzień rozpoczął się od wyjazdu z Kutaisi do stolicy Gruzji – Tbilisi. Na miejscu byliśmy około 20.00. Stąd chciałem się dostać jak najszybciej do Armenii, z której jest już blisko do Iranu. Wieczorem nie ma już żadnych marszrutek na trasie Tbilisi – Erywań więc jedyny możliwy transport to pociąg. Z Tbilisi wyjeżdża o 22.00, a w stolicy Armenii jest o 7.00.

bilet

bilet Tbilisi – Erywań

W pociągu są miejsca leżące więc ten rodzaj dojazdu do Armenii wydaje się najwygodniejszy. Granicę Gruzińsko-Armeńską pokonujemy nie wysiadając z pociągu. Dodatkowym plusem jest niedawno wprowadzony brak konieczności wykupywania wizy dla Polaków. Za bilet z miejscem leżącym zapłaciłem 35 lari. Pociągi w Gruzji i Armenii komfortem nie ustępują naszemu PKP, a czystością pewnie wygrywają. Dużą atrakcją są też „panie z okienka” sprzedające bilety oraz konduktorzy w pociągu. Na każdym kroku pokazują kto jest urzędnikiem, a kto szarym człowiekiem. Sprawia to wrażenie jakby uczestniczyło się w jakiejś polskiej komedii z czasów komunizmu. Bywa zabawnie, ale czasami irytująco.

Do Gruzji wylatywałem z mocnym przeziębieniem, które drugiego dnia zmieniło się w naprawdę paskudną chorobę. Miałem gorączkę, bardzo mocny kaszel i katar i… bilet w ręce do Armenii. Została godzina do odjazdu pociągu, a ja nie wiedziałem co zrobić. Jeśli wyjadę z Gruzji do Armenii i rozchoruję się bardziej to narobię sobie kłopotu. Jeśli nie wsiądę do pociągu to stracę przynajmniej cały dzień. Ogromny dylemat i burza mózgów. Jest 21.00, o tej porze nie znajdziemy żadnego lekarza, tym bardziej bezpłatnie. Wpadliśmy z Guramim na pomysł że zadzwonimy na pogotowie i zapytamy jakie leki mogę sobie kupić w aptece. Po krótkiej rozmowie okazało się że to żaden problem dla gruzińskiego pogotowia żeby na sygnale podjechać w 5 minut ze szpitala pod McDonalds’a w którym akurat byliśmy i mnie zbadać. Jak obiecali, tak zrobili. Po chwili słyszymy sygnały karetki, która parkuje na podjeździe do McDrive i po 20 minutach od telefonu na pogotowie wychodzę z karetki z receptą i diagnozą. Biorąc leki wyzdrowieje w 3 dni. To chciałem usłyszeć. Jadę do Armenii, a dalej do Iranu!

 

wypis z karetki

wypis z karetki

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s